środa, 21 maja 2014

Od Jasper-Jak tu dołączyłam

Siedziałam niepewna tuż obok stosunkowo wysokiego blondyna. 
Mój oddech był przyśpieszony, a wzrok nerwowo latał od jednej ściany do drugiej. 
Nie wiem czy jestem na to gotowa niby od zawsze do tego trenowałam, ale jeżeli stchórzę? 
Jeżeli w ostatniej chwili jednak się przestraszę i wszystko zawalę. 
Bardzo chciałam wyskoczyć przez jedno ze szklanych okien, ale materiałowe, grube pasy uprzęży mnie przed tym powstrzymywały. 
Chciało mi się wyć, ale tego nie robiłam. 
A zresztą po co hałasować? 
Już dość miałam najróżniejszych odgłosów od których tu się roiło. 
Miałam wtedy półtora roku czyli byłam dość młoda, a to miała być moja pierwsza misja. 
Po jakiś 20 minutach byliśmy na miejscu. 
Jak tylko poczułam, że nic mnie nie przytrzymuje wyskoczyłam na ulicę. 
Przede mną był wielki odrapany budynek. 
-No już biegnij Jas. - Usłyszałam polecenie. 
Jak na wystrzał ruszyłam do przodu i przez jedną z dziur w drzwiach wbiegłam do środka. 
Do mojego nosa dobiegł zatęchły, słodki i lepki zapach krwi. 
Wzdrygnęłam się. 
Ten zapach był taki nieprzyjemny, ale i zarazem taki znajomy. 
Rozejrzałam się dookoła. 
Pod jedną ze ścian leżało to czego szukaliśmy. 
Wiedziałam co mam robić. 
Moim jedynym zadaniem było znaleźć to oraz sprawdzić czy jest bezpiecznie. 
wybiegłam z budynku i szczeknięciem dałam znak, że wszystko jest w porządku. 
Steve ( gdyż tak miał na imię mój opiekun ) poklepał mnie po łbie. 
Wyważył drzwi i wbiegł do środka. 
Siadłam i czekałam na jego powrót. 
Nagle do mojego nosa dobiegł cudowny zapach. 
Oblizałam się i pobiegłam w stronę z której dobiegała ta cudowna woń. 
Po kilku minutach byłam na miejscu. 
Ujrzałam małą budkę z hot dogami. 
Podeszłam i już chciałam złapać jedną z bułek, ale zanim to zrobiłam sprzedawca mnie odgonił. 
Szczeknęłam cicho i odbiegłam. 
Postanowiłam, że pójdę w świat. 
Po około trzech dniach biegu znalazłam się na małej polance w lesie. 
Nagle ujrzałam jakiegoś psowatego. 
Skoczyłam na niego i przygwoździłam do ziemi. 

< Damon ? >

-Jas?Co Ty tu robisz?Pamiętasz Mnie ?Skąd wiesz o  tej polanie-Zapytałem się znajomej wilczycy.Wiedziałem ze skądś ją znam,ale nie pamiętałem skąd.Pomyślałem że przed czymś ucieka,ale jest na to zbyt odważna.Polana była w samym środku lasu,otoczona przez stuletnie drzewa.Skąd Ona się tu wzięła .Może widziała Angelinę idącą za Asherem.Może rozmawiały?
Powiesz Mi?-Spojrzałem w jej oczy.Są piękne.
                                            Do dokonczenia dla Jasper                                                                                                                                                                 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz