środa, 2 lipca 2014

Wataha.

Jak pewnie zauważyliście,dość długo mnie nie było i wataha przestała pracować,niektóre osoby w ogóle ją olały(TheLolStudios2).
Więc,zapraszam Was do innej watahy,której nie zostawię:

http://watahaksiezycawemgle.blogspot.com/


Wataha Północnego Wiatru nie zostanie usunięta.

niedziela, 15 czerwca 2014

Od Diany

Szłam sobie spokojne. Gdy nagle zaatakowali mnie myśliwi. Po długiej szarpaninie złapali i wrzucili mnie do klatki. 
<ktoś?> 

środa, 11 czerwca 2014

Informacja

Jeżeli kto kol wiek jeszcze tu wchodzi proszony jest o wysłanie do mnie na howrse lub doggi wiadomości z potwierdzeniem, że wchodzi oraz opowiadaniem.
Mój login na howrse to : Bucky Barnes , a na doggi to : schema





Pod irytowana
Jasper

piątek, 30 maja 2014

Od Diany.

Szłam sobie spokojnie poszukując nowej watahy. 
-W nowym stadzie będę mogła zacząć od początku... - myślałam 
Gdy nagle zauważyłam w gęstej trawie tłustego jelenia postanowiłam na niego zapolować. 
Skoczyłam mu do gardła i zabiłam go. Nagle zobaczyłam innego wilka. Był czarno brązowy. 

-...

Od Damona:
-Cześć.Co tu robisz?-Zapytałem się wilczycy.
-Poluję-Odpowiedziała-Jestem Diana,a ty?
-Damon,miło mi.-Powiedziałem.-Niedaleko na skale mieszka moja wataha,chciałabyś dołączyć?-Zapytałem.

<Diana?>

piątek, 23 maja 2014

Od Ciemnej Zmory do Naxa

 He Naxa - powiedziałam z uśmiechem na twarzy. 
- Hej - odpowiedziała. 
- Może pójdziemy się pościągać ? - zapytałam się z pewnością że się zgodzi .




Od omegi Naxy do Ciemnej Zmory :


Zaproponowała mi żebyśmy się pościgać . 
- Tak ! - odpowiedziałam 
- Ok . Na polanie będzie najlepiej . Potem udamy się do lasy nad kamień Nakhal . - odparła . 
- Gotowi , do startu , Start ! ! ! - wykrzyknęłam do niej i ruszyłam biegiem .
Biegłyśmy razem obok siebie . Dotarłyśmy do kamienia N. 
- Wiesz co ? Fajnie mi się z tobą biega . - powiedziała . 
- Mi też . Hej , czy ktoś wpadł ci w oko ? - spytałam ją . 



Od Ciemnej Zmory:



Przez to pytanie od razu zaniemówiłam, stwierdziłam że jestem na razie za młoda żeby mieć partnera. 
- Nie mam nikogo na oku - Odparłam 
- Aha - Odpowiedziała Naxi 
- A ty masz kogoś na oku ? - Zapytałam się jej z uśmiechem na twarzy. 




Od Naxy:


Zapytała mnie czy mam kogoś na oku . 
- W twoich myślach wyczytałam że "niby" jesteś za młoda -zaśmiałam się - Nigdy nie jest się ani za młodym ani za starym . Jestem ... zauroczona w Airow'ie i Assuva'ie . 
- Ahh ... Oni ... - zamyśliła się . 
- Co ??? - odparłam 
- Wiesz , bo ja ... - zaczęła . 


Od Ciemnej Zmory:


Od Damona

Z chęcią z Wami pójdę.-Nie miałem na to najmniejszej ochoty,nie wiem czemu się zgodziłem,tak po prostu.
-Świetnie-Powiedziała Jass.
-Chodźmy już do Rouse-Powiedziałem Jasper.Trochę czasu nam zajęło rozmawianie.
Rouse czekała w tym samym miejscu,w którym Jass ją zostawiła.
-Wreszcie jesteście!-Krzyknęła podbiegając do nas.-I jak?-Zapytała.
-No,jesteśmy razem.-Powiedziała Jasper.
-?
-Chodzimy ze sobą-Dodałem.
-I wszystko jasne!Pasujecie do siebie!-Krzyknęła Rouse.

Od Jasper:

Dzięki. - Uśmiechnęłam się.
-Dokładnie którędy do miasta? - Zapytała Rouse.
-Trzeba będzie maksymalnie kierować się na północ. Miasto jest jakieś trzy dni biegu stąd.


Od Damona/Rouse:

 *On kiedyś będzie chciał ze mną chodzić*-Pomyślałam,przecież,no,nigdy żaden wilk mi się nie oparł.A Damon?On jest jakiś wyjątkowy.Ja naprawdę się zakochałam!
-Biegnijmy-Powiedziałam do Nich.
-No chodźmy już bo chcę wrócić jak najszybciej-Dodał Damon-Nie mogę jako Alpha znikać sobie na parę dni.
-Tak,to na północ.-Powiedziała Jasper i pobiegliśmy.

Od Jasper:

-Radzę wam oddychać głęboko świeżym powietrzem zanim go zabraknie!-Krzyknęłam sadząc przed siebie wielkie susy.
-Co?!-Krzyknęła Rouse.
-No spaliny! Zanieczyszczone powietrze!-Odkrzyknęłam.
-Acha....-Mruknął Damon.
Nagle z całym impetem zatrzymałam się.
Tuż przed moim nosem przejechał samochód


Od Damona:

-Jass!Nic Ci nie jest?-Zapytałem się wilczycy
-Nie,nic mi nie jest-Odpowiedziała.
Rouse była za Nami.Chyba była przygnębiona.
-Rouse?Coś nie tak?-Zapytałem się Omegi
-Co?YYY,wszystko w porządku.Tak,jest ok.-Była zdenerwowana.Dało się to poznać. 

od Jasper/Rouse:

-Nie chce odpowiedzieć to jej nie męczmy.-Powiedziałam.
-Ok-Odpowiedział Damon.
Ruszyłam przed siebie.
Po kilku godzinach byliśmy na miejscu.
Przed naszymi oczami znajdowały się wielkie drapacze chmur mające po kilkadziesiąt pięter.
Rouse, aż usiadła z wrażenia.


Od Rouse:

-WOOW!to jest...Niesamowite...Może,może Ci ludzie nie są tacy źli.-Powiedziałam.
-Cóż,czy ja wiem,czy wszyscy są tacy dobrzy?-Powiedział Damon.
-Nie wszyscy -powiedziała Jasper-Ale są ogromne wyjatki.
-Jakie?-Zapytałam.
-Na przykład Steve,mój opiekun.-Odpowiedziała Jass.

Od Damona/Jasper:

Weszłam do miasta.
Natychmiast do moich uszu zaczęły dobiegać różne, tak dobrze mi znane odgłosy.
Szczeknęłam cicho.
-No chodźcie.-Powiedziałam radośnie.
Zaczęłam biec truchtem kierując się dobrze znanymi mi 'ścieżkami'
-..

Od Damona:

-No to jesteśmy na miejscu-Powiedziałem do wader-Co teraz?
-Teraz poszukamy czegoś do jedzenia-Odpowiedziała Jasper-Chodźcie!
Posłusznie,razem z Rouse wykonaliśmy polecenie Jass.

Od Jasper:

Pobiegłam przed siebie.
Skręciłam w mały zaułek.
-Zapraszam do stołu-Powiedziałam.
-Co? Tu nic niema! - Krzyknęła Rouse.
-A ten śmietnik? TO skarbiec jedzenia.




Od Rouse:

-Jeść stare,zepsute jedzenie?Odpady po ludziach?Powiedz że żartujesz?-Powiedziałam do Jasper.
-Niby czemu mam żartować?-odpowiedziała.
-Mi to pasuje-Wtrącił się Damon,i natychmiast podszedł wygrzebywać odpady.
-To ja jednak poszukam czegoś innego.-Wybiegłam z uliczki,wprost na ulice.

Od Damona:

-Ona się czasem nie zgubi?-Zapytałem się Jasper-Bo wiesz,ona jest wilkiem,reakcja ludzi pewnie niezapomniana.
-Zostaw to mięso i chodź za nią!-Krzyknęła Jasper-Oni na pewno będą próbowali ją złapać!
-Już idę!-Odpowiedziałem.
Biegliśmy ulicami pełnymi ludzi,patrzyli się na nas,a tak właściwie na mnie.Dobrze że ze mną była Jasper,bo nie wiem  co by mi zrobili.

Od Jasper:

Biegłam przed siebie, co jakiś czas skręcając w lewo lub prawo.
-Ty ją czujesz?-Zapytał mnie Damon
-Nie...szacuję tylko prawdopodobieństwo miejsca jej pobytu i kieruję się wrzaskami ludzi.

Damon D

Uwaga.

Uwaga:

   W dniach od 26.05.14r. do 29.05.14r. blog będzie zawieszony.
Opowiadanie i formularze przysłane w tych dniach będą dodane,ale po odwieszeniu bloga.
Dziekuję za uwagę.
                                                                                   Damon.